Allen v Farrow: Intrygujący czteroczęściowy dokument, który nawołuje, by zmienić pojęcie geniuszu

Dokumentaliści odmawiają rozpowszechniania niejasności, które od dawna kryły dyskurs. Zamiast tego, podobnie jak ich poprzednie prace, wygłaszają swoje stanowisko, chociaż tym razem przeciwstawiają się rozgrzeszeniem sądowym.

Stając po stronie, dokument sprawia, że ​​nasze domyślne neutralne stanowiska są nieznośnie niepokojące.

Ruch MeToo w swej istocie otworzył możliwości zmiany popularnego dyskursu. Zbiorowe głosy ocalałych skłoniły nie tyle do alternatywnej narracji, co do zbadania istniejących historii — do wyobrażenia sobie znajomych postaci. Jako następstwo wiele filmów dokumentalnych ( Jeffrey Epstein: Brudny bogaty, sportowiec A ), wykorzystując wzmożone poczucie świadomości, podejmując próby historycznego przepisania. Badali poczynania oskarżonych, wykorzystując emocjonalny ciężar zeznań ocalałych jako światło przewodnie, lokalizując jednocześnie nasze martwe punkty dotyczące władzy i naszego szacunku dla niej. To sprawia Allen przeciwko Farrow –wciągający, czteroczęściowy dokument o wieloletnich zarzutach o wykorzystywanie seksualne wobec filmowca Woody’ego Allena oraz o niesławnych procesach, które nastąpiły z jego ówczesną partnerką i aktorką Mią Farrow –bezpośrednim skutkiem pilności społecznej. Z wyjątkiem tego, że nakłada się na dowody, aby nie wzmocnić dostarczonego wymiaru sprawiedliwości ( Nietykalny ) lub opóźniony ( Bikram: jogin, guru, drapieżnik ), ale podkreśl jego poronienie.



Niewiele w tej sprawie umknęło opinii publicznej lub uwagi. Amerykański reżyser został oskarżony o wykorzystywanie seksualne swojej ówczesnej siedmioletniej córki Dylan Farrow w domu Mii Farrow w Connecticut 4 sierpnia 1992 roku. 12 lat – Mia – żeby się na nim zemścić za to, że był związany seksualnie z jedną z jej adoptowanych córek, Soon-Yi Previn. Wkrótce Yi miał 21 lat, Allen 56.



Uznał ją za niezdolną do pracy matkę i szukał wyłącznej opieki nad ich biologicznym dzieckiem, Satchelem (Ronan Farrow) i adoptowanymi dziećmi, Dylanem i Mosesem, które ostatecznie stracił. Równolegle Frank Maco, były prokurator stanu Connecticut, skierował Klinikę Wykorzystywania Seksualnego Dzieci w szpitalu Yale-New Haven do złożenia raportu, który po sześciu miesiącach śledztwa udzielił Allenowi czystej wiadomości o zidentyfikowaniu Dylana jako niewiarygodnego. Później Maco przestał ścigać zarzuty, aby zapobiec dalszemu urazowi Dylana. W tym samym roku nowojorska Agencja ds. Opieki nad Dziećmi Departamentu Stanu Opieki Społecznej stwierdziła w swoim 14-miesięcznym śledztwie, że zarzuty były bezpodstawne.



Te szerokie linie, obnażające rzekome wykroczenie Allena i ostateczne uniewinnienie, od dawna służyły jako przesłanka niesławnego sporu. Filmowcy Amy Ziering i Kirby Dick wytyczają podobną trajektorię. Ale zamiast powtarzać, zanurzają się głęboko w znanej opowieści, odkrywając celowe przeoczenia, ukazując niedoskonałości. Weźmy na przykład sposób, w jaki raport Yale został najpierw przekazany Allenowi, pomijając Maco, który go zainicjował. Lub notatki z śledztwa zostały zniszczone, najwyraźniej nadużycie. I że Allen pracował w nadgodzinach udzielając wywiadów i umieszczając swoją wersję historii – Mia jako trener Dylana – w świadomości publicznej.

Dokumentaliści odmawiają następnie rozprowadzania niejasności, które od dawna kryły dyskurs. Zamiast tego, podobnie jak ich poprzednie prace, wygłaszają swoje stanowisko, chociaż tym razem przeciwstawiają się rozgrzeszeniem sądowym. Budują ją jako samą sprawę – widać w brzmieniu tytułu i wykorzystaniu fragmentów pamiętnika Allena Apropos niczego aby zrekompensować swoją nieobecność (najwyraźniej odmówił wywiadu) – wybierając od początku ich stronę i odrzucając wszelką krytykę błędu etycznego naszą przedłużającą się omylnością osądów o wpływowych ludziach.



Dokument przeciwstawia się wszelkim obawom związanym z tym, że nie jesteśmy wtajemniczeni w drugą stronę, sugerując, że przez długi czas „druga strona” była jedyną stroną; jego historia była jedyną historią. W tym sensie, Allen przeciwko Farrow zasługa polega wyłącznie na skuteczności zarzutu, zdecydowaniu narracji.



Dokument przeciwstawia się wszelkim obawom związanym z tym, że nie jesteśmy wtajemniczeni w drugą stronę, sugerując, że przez długi czas „druga strona” była jedyną stroną; jego historia była jedyną historią. (Źródło: Disney+ Hotstar)

W czterech odcinkach, Ziering i Dick, których filmografia obejmuje obszerną pracę z ofiarami molestowania seksualnego ( Zapis, teren łowiecki ) układają znaną narrację i przecinają ją z tą, którą opowiadają – uzupełnioną mnóstwem archiwalnych materiałów z domowych nagrań wideo, rzadkich zdjęć i dotychczas niesłyszanych rozmów telefonicznych – by zaproponować w rozszerzeniu nierzetelność Allena jako narratora, sugerując, że reżyser jest zdolny do obu: tego, kto krzywdzi, i tego, który projektuje siebie na krzywdę.

Podczas jednej z rozmów telefonicznych Mii i Allena, zapytany, czy nagrywa rozmowę (Mia zaczęła nagrywać rozmowy, gdy ich związek się kończył, uświadamiając sobie, że robi to samo), odpowiada na swój neurotyczny sposób, nie wiedząc nawet, jak to zrobić. Chwilę później słychać, jak mówi komuś, że rzeczywiście to robi. W innym przypadku oskarża ją o rozmowę z czasopismem i otwarcie zaprzecza, by robiła coś podobnego. Niedługo potem pojawił się na okładce.



Ta dwoistość podkreśla inne twierdzenia Mii – bycia częstym współpracownikiem w jego filmach, ale dzielącym nierówne partnerstwo. W pewnym momencie aktor przyznaje, że był przerażony przed kręceniem. Mogłabym być zabawna, ale niezbyt zabawna, opowiada, przyznając jednym tchem, że przez lata nie miała agenta i często słyszała, że ​​można ją łatwo zastąpić. Wystąpiła w filmie anglojęzycznym 14 lat po tym, jak jej dziesięcioletnia osobista i zawodowa relacja z Allenem zakończyła się w 1992 roku.



Ale to robi się najbardziej potępiające, gdy Dylan – umieszczony w centrum gehenny – wspomina, jak pobłażliwym był ojcem i wyraża żywe szczegóły, co zrobił później. Przyjęty przez Mię po tym, jak Allen wyraził pragnienie posiadania blond dziecka, Dylan wkrótce zbliżył się do niego. I miał obsesję. W kilku wywiadach, z których wiele jest wykorzystanych, twierdzi, że szaleje na jej punkcie. Kiedy opowiadane są wydarzenia tego strasznego dnia, wspomagane bolesnym filmem małego Dylana, który mówi Mii, że tatuś dotknął moich intymnych części, na ekranie dominują wizualizacje pustego strychu. Ukradkowość, jaką dają perspektywy przestrzenne, stawia widzów w sytuacji Dylan, zabierając nas z nią na strych, łagodząc poczucie bycia w pułapce. Błaga nas, abyśmy poskładali obraz, który sam dokument wydaje się być przerażony. To sprawia, że ​​dzielimy się jej zdradą z przenikliwą jasnością.

Wywołanie poczucia zdrady jest zarówno intencją, jak i celem dokumentu. (Źródło: Disney+ Hotstar)

Wywołanie tego poczucia zdrady jest zarówno intencją, jak i celem dokumentu. Poprzez istnienie w hiper-świadomym świecie, który już walczy z poczuciem winy, że nie zna się lepiej, staje się bronią naszej winy. Wypełnia nas poczuciem porażki za to, że zawiodła Dylan przez te wszystkie lata, za siedzenie na płocie jeszcze w 2014 roku, kiedy napisała list otwarty szczegółowo opisujący swoje nadużycia. Ale to oszustwo, Allen przeciwko Farrow evices, biegnie głębiej. Jeśli Allen zawiódł swoją córkę, nie zrobiłby nam nic lepszego. Jeśli Dylan go podziwiał, my tak robiliśmy najdłużej. Jeśli złamał jej zaufanie, czy nie zrobił czegoś podobnego do nas, wykorzystując swoje filmy przez lata do normalizacji relacji – koncentrując się wokół starszych mężczyzn (prawie zawsze przez niego wypowiadanych) szarpanych przez młodsze, naładowane seksualnie kobiety – co dowiodło przywracanie historii być niedokładnym i obraźliwym? Czy nie wykorzystał swojej sztuki do wytrwałego tworzenia własnej obrony?



Co zatem, pyta dokument, robimy z jego sztuką lub z wieloma ludźmi-potworami, którzy wykorzystują swoją pozycję do kontrolowania narracji i prezentów, aby wyostrzyć swoje narzędzia oczyszczenia? Czy uchylamy się od odpowiedzialności, patrząc na ich pracę oddzieloną od ich osobowości? Czy też zgodnie z duchem czasu całkowicie je znosimy? Dla kogoś, kto przeżył większość swojego życia bezkarnie, ma olbrzymią pracę i oszałamiającą liczbę wyróżnień, to ostatnie jest zarówno nieistotne, jak i kryminalnie spóźnione. A jeśli miłość jest subiektywna, czyż nie powinno się również różnić w przyzwoleniu, jakie na nią dajemy?



Ale stając po stronie rygorów dziennikarzy śledczych, Ziering i Dick nawołują, aby zmienić nasze wyobrażenie o geniuszu, zrobić miejsce na moralne błędy w naszym wychwalaniu spuścizny, poinformować, jeśli nie ograniczyć, zasiłki, które tak swobodnie oferujemy. Czas spojrzeć na artystów takimi, jakimi są, a nie takimi, jakimi chcemy, aby byli. Opowiadając się po jednej ze stron, dokumentaliści sprawiają, że nasze domyślne neutralne stanowiska są nieznośnie niepokojące.

Allen v Farrow transmituje na Disney+ Hotstar