Wszystko o alkoholu: Goa dostaje muzeum poświęcone feni

Rozległe pięciopokojowe muzeum dokumentuje, jak feni, destylowany ze sfermentowanych jabłek nerkowca, był produkowany, transportowany i spożywany przez wieki.

Rozłożone na 13 000 stóp kwadratowych w nadmorskiej miejscowości Candolim muzeum All About Alcohol oferuje mocny napar historii i kultury Goa.

Dla przeciętnego turysty na wakacjach na Goa wizyta w muzeum może być dość niska w planie podróży. Ale najnowsze przedsięwzięcie biznesmena i kolekcjonera Nandana Kudchadkara – muzeum poświęcone sztuce picia – oferuje świeże spojrzenie na nieoficjalną „partyjną stolicę” Indii.



Od antycznych wyrobów szklanych pochodzących z całego świata, po własną tawernę w stylu goańskim — muzeum „All About Alcohol”, rozmieszczone na powierzchni 13 000 stóp kwadratowych w nadmorskiej miejscowości Candolim, oferuje mocny napar historii i kultury Goa. Jego sercem jest ostry, domowy napój, który Kudchadkar opisuje jako najwspanialszy produkt Goa — feni.



Dla mnie Feni jest odą do mojej ojczyzny – mówi biznesmen indianexpress.com . Rozległe pięciopokojowe muzeum dokumentuje, jak feni, destylowany ze sfermentowanych jabłek nerkowca, był produkowany, transportowany i spożywany przez wieki. Tysiące wielobarwnych garraf (szklanych butelek z dużym brzuszkiem), używanych do przechowywania ducha, wyścielają jego ściany. Muzeum posiada również własną piwnicę, w której znajdują się rzędy nerkowców i orzechów kokosowych z lat 50. XX wieku. Na sam koniec 30-minutowej wycieczki, prowadzonej przez pochodzącego z Goa Armando Duarte, odwiedzający mogą skosztować rzemieślniczych koktajli feni, przygotowanych przez wewnętrznego miksologa Lionela Gomesa.



Goański biznesmen i kolekcjoner Nandan Kudchadkar.

Dla niewtajemniczonych feni może być dość onieśmielające, przyznają zarówno Gomes, jak i Kudchadkar. Większość odwiedzających powie, że nie lubi ich aromatu lub że smak jest zbyt mocny, mówi Gomes. Aby ułatwić im to, Gomes i Kudchadkar spędzili miesiące, próbując wymyślić idealny koktajl z feni. W tawernie można teraz delektować się wszystkimi trzema ich charakterystycznymi miksturami, których przepisy są dostępne dla każdego, kto ich chce, mówi z dumą Kudchadkar.

Ale poza feni, muzeum ma również imponującą kolekcję akcesoriów związanych z alkoholem. Rzadki kryształowy australijski róg do piwa pochodzący z Rosji, zabytkowy drewniany dozownik nabojów, starożytne garnki na błoto, zlewki, przyrządy pomiarowe z XVI wieku i wyroby szklane z całego świata — to tylko niektóre z przedmiotów, ręcznie zbieranych z osobistej kolekcji Kudchadkara, W muzeum.



wierzba vs wierzba płacząca
Muzeum posiada własną tawernę inspirowaną Goa, w której zwiedzający mogą skosztować różnych koktajli na bazie Feni.

Spędził rok na badaniach — poznaniu historii i kultury alkoholu oraz tego, jak powiązać je z wyjątkową historią Goa.



Dla Kudchadkara alkohol to znacznie więcej niż tylko towarzyski lubrykant, elegancko popijany z identycznych szklanek na długich nóżkach na kameralnej kolacji lub wypijany prosto z butelki w zatłoczonym nocnym klubie. W swoim muzeum stara się przenieść światło reflektorów z samego napoju na historię, która się za nim kryje.

Problem polega na tym, że nikt tak naprawdę nie mówi, czym jest alkohol ani jak zaczyna się odurzenie – wyjaśnia. To miejsce, w którym pokazujemy, co jest czym. Pokażemy Ci piękno popijania drinka ze szklanki wyprodukowanej w XVI wieku. Pokażemy Ci, jak zostały zniszczone niektóre z najlepszych fabryk szkła wczorajszego dnia.



czarno-zielona gąsienica z rogiem
Muzeum posiada również własną piwnicę, w której znajdują się tysiące butelek feni z lat 50. XX wieku.

Jego celem, kiedy 13 sierpnia tego roku otwierał muzeum, była zmiana sposobu postrzegania przez ludzi aktu picia alkoholu na Goa. Historycznie rzecz biorąc, filmy z Bollywood przedstawiały Goans jako pijaków, mówi. Tak nie jest. My Goanie wiemy, jak pić.



Jak na ironię, to podczas pandemii koronawirusa – kiedy firmy w całym kraju opuszczały okiennice, a ludzie byli zamykani w swoich domach – pomysł ten po raz pierwszy uderzył w Kudchadkar. Jak wyjaśnia, picie podczas pandemii przeniosło się z restauracji do domów. Nawet jeśli po prostu dzwonisz do domu do kilku znajomych na drinka, euforia płynąca z picia drinka była dobrym sposobem na oderwanie się od napięć świata.

W przyszłym miesiącu biznesmen planuje dodać pięć kolejnych sal do muzeum, aby zaprezentować kilka rzadszych klejnotów ze swojej rozległej kolekcji. To, co tu widzisz, nie jest nawet jedną piątą tego, co mam, mówi.